Kategorie: Wszystkie | Podróże | Turystyka | dygresje
RSS
wtorek, 21 stycznia 2014
Pomysłowy Dobromir, wersja chińska
Krąży obiegowa opinia, z którą trudno się nie zgodzić, generalizując oczywiście, że Chińczycy nie są kreatywni, że brak im skłonności do samodzielnego myślenia, że raczej powielają wzory, kopiują techniki, niż sami tworzą. To wszystko święta prawda, ale czasem ten naród, który wymyślił przecież kiedyś papier, czy proch, potrafi zaskoczyć rozwiązaniami tak kreatywnymi, że po pierwsze trudno w to uwierzyć, po drugie, nie do końca wiadomo śmiać się, czy płakać...
piątek, 17 stycznia 2014
Moralny hamulec bezpieczeństwa
Czasami zastanawiam się nad tym, czy Chińskiemu społeczeństwu nie brakuje czegoś, takiej śrubki, która przekręcałaby się w odpowiednim momencie, lampki która ostrzegałaby o przekroczeniu niebezpiecznej linii, poza którą nie da się już wyhamować. Wiem, że to co piszę to generalizowanie, bo nie dotyczy wszystkich. Mam wielu znajomych, których to zjawisko nie obejmuje, jednak ponieważ jest dość powszechne, a więc…
niedziela, 24 listopada 2013
Nie róbcie z kaleki głupka!
chciałoby się skomentować jedną z dzisiejszych porannych wiadomości. Dawno już lokalna telewizja (Shanghai TV Station) nie wyemitowała materiału tak niecodziennego, że aż zabawnego, jak ten dzisiejszy.
niedziela, 13 października 2013
Widokówki z Tybetu
Dzień 0, przylot. Samolot z Szanghaju do Lhasy miał krótkie międzylądowanie w Chongqing, mniej więcej w połowie drogi. Cała podróż trwała około 6 godzin. Za Chongqing z okna samolotu można było podziwiać niesamowite krajobrazy.
wtorek, 03 września 2013
Dobre wychowanie, trudna sztuka
Wychowanie dzieci to bardzo trudna sztuka. Ludzie próbują różnych metod, rozmaitych sposobów, ale patrząc na to co się dzieje, nie tyle w Chinach, co nawet w samym Szanghaju, to mam wrażenie, że Chińscy rodzice poddają się bez walki i do tematu nawet nie podchodzą, a może nie chcą. A może… Wzorce zachowań przekazywane są z pokolenia na pokolenie i sami innych standardów nie znają.
środa, 14 sierpnia 2013
O karze śmierci, śmierci i życiu po Chińsku...
Kara śmierci w Polsce została zniesiona w 1988 roku, a i wcześniej, w ostatnich latach była wykonywana w bardzo wyjątkowych przypadkach; przewidziana była dla szczególnie okrutnych zbrodniarzy. Jak podaje Wikipedia, w kodeksie karnym z 1932 roku, kara stosowana była za przestępstwa takie jak zabójstwo i zdradę stanu. W okresie stalinowskim (1944 - 1956) stracono więcej przeciwników politycznych, niż faktycznych kryminalistów. Trzy i pół tysiąca ludzi straciło życie w tym czasie! Po okresie stalinowskim w PRL wykonano jedną karę śmierci w sprawie gospodarczej. Była to afera mięsna, a stracony, Stanisław Wawrzecki (ojciec aktora Pawła Wawrzeckiego) został uśmiercony przez powieszenie w warszawskim więzieniu przy Rakowieckiej w lutym 1965r. Oskarżony był m.in. o przyjmowanie łapówek od kierowników sklepów mięsnych.
sobota, 20 lipca 2013
Chińska przedsiębiorczość
Ostatnio znowelizowana ustawa nakładająca na dzieci obowiązek opieki nad starzejącymi się rodzicami natchnęła mnie do refleksji nad chińską przedsiębiorczością. Chińczycy to naród szczególnie przywiązany do pieniędzy. Nie znam drugiego narodu z taką żyłką do zarabiania pieniędzy. Na wszystkim! Nawet ta ustawa otworzyła furtkę do biznesu!
środa, 03 lipca 2013
Myśli Przewodniczącego Mao, czyli kursu malarstwa chińskiego ciąg dalszy
(Ja jako) początkujący adept sztuki malarstwa chińskiego robię pewne postępy. Niestety sprawa jest bardziej skomplikowana niż się adeptowi z początku wydawało.
czwartek, 13 czerwca 2013
Jeżeli Chińczycy uważają, że jakieś miejsce jest „fun” to najprawdopodobniej tak nie jest.
Ale, ja zawsze muszę przekonać się na własnej skórze. Lekcja numer jeden: Mówię mojej znajomej Chince, że wyjątkowo mam dwa dni wolnego, więc powinnam wykorzystać tę okazję i gdzieś wyjechać. „Poleć do Dalian” zaproponowała. „Dalian is fun” (czyli miejscem dobrej zabawy).
niedziela, 05 maja 2013
Życie blokowej społeczności w szanghajskim wieżowcu
Bloki chińskie to w żadnym wypadku nie są setki mieszkań zapełnione tłumem anonimowych mieszkańców. Każdy blok z odrębna społeczność, mała komórka sąsiedzka. Do niedawna całkiem normalnym zachowaniem było pozostawianie drzwi wejściowych do mieszkania otwartych na oścież. Pranie też wywiesza się na widok publiczny; bezwstydnie wielkie gacie [reformy] powiewają na wietrze z prawie każdego okna, we wszystkie słoneczne dni.
Tagi