Kategorie: Wszystkie | Podróże | Turystyka | dygresje
RSS
czwartek, 10 września 2015
Inkubator przedsiębiorczości
Moi znajomi wiedzą, że mam słabość do Taobao, portalu internetowego, którego odpowiednikiem jest w Polsce Allegro. Pod względem funkcjonalności i zakresu usług Allegro jest nieomalże w internetowym średniowieczu. W Chinach zakupiony towar, jednym kliknięciem, można śledzić od zamówienia, aż po dostarczenie pod drzwi domu – godzina 10.00 już wyruszył z magazynu – 17:00 dotarł do miasta X, następnego dnia nad ranem – dotarł do miasta docelowego - godzina 8:00 pobrany przez kuriera Y i w końcu dzwonek do drzwi – Jest! Właściwie już wtedy gdy na Taobao zaczęto oferować usługę „Odwiedzania grobów w zastępstwie” wydawało mi się, że chińska kreatywność osiągnęła szczyty swoich możliwości. Nic bardziej mylnego! Potem pojawiły się usługi „cyber-dziewczyny”, która czułym słówkiem na dzień dobry umilała cały dzień.
niedziela, 16 sierpnia 2015
Yuezi - tradycja wprost ze średniowiecza
Ostatnio dużo się w Chinach, a szczególnie w Szanghaju, mówi o wielowiekowej tradycji zachowywania bardzo ortodoksyjnych zasad w pierwszym miesiącu po urodzeniu dziecka przez kobiety. Po chińsku nazywa się to ZUO YUEZI (坐月子). Kilka dni temu w jednym z lokalnych szpitali zmarła kobieta, której rodzina zadbała by młoda matka jak najlepiej i szybko wydobrzała po porodzie. Brzmi jak … sprzeczność?
piątek, 07 sierpnia 2015
W imię fengshui
W imię fengshui. Nigdy nie przestanę się dziwić! Mimo upływu lat spędzonych tutaj, Chiny nie przestają zaskakiwać. Cóż się stało tym razem? Otóż skalna ściana góry, o wysokości 900 metrów została pomalowana na zielono. W sumie 2 tys. metrów kwadratowych góry pomalowane na okropny, jaskrawo zielony kolor. A wszystko podobno w imię fengshui? Natura wydała się komuś tak bardzo niedoskonała, że trzeba było ją udoskonalić [oszpecić?!].
sobota, 27 czerwca 2015
Bardzo subiektywny przewodnik po szanghajskiej dżungli
Drodzy podróżnicy, jeśli życie rzuciło Was do Chin, to bardzo dobrze! Czeka Was jedyna i niepowtarzalna przygoda. Po prostu - bądźcie przygotowani na niespodzianki. Poniżej kilka bardzo praktycznych i subiektywnych rad jak przeżyć w „szanghajskim dżungielu”.
sobota, 18 kwietnia 2015
Wiosenne zbiory zielonej herbaty
Hangzhou (杭州), to miasto we wschodnich Chinach, stolica prowincji Zhejiang usytuowana ok 200 km. od Szanghaju. Przez Chińczyków uznawane jest za raj na ziemi. Niezliczone rzesze turystów docierają codziennie nad słynne Jezioro Zachodnie, którego uroki opiewali już starożytni poeci. Jak dla mnie miasto jest zdecydowanie przereklamowane. Nad jeziorem nawet w zwykły dzień przebywają takie tłumy, że tworzą się korki! Kiedyś miasto szczyciło się czystym powietrzem, ale teraz smog dotarł już i tutaj. Przyjechać tu jednak warto z innego względu…
sobota, 14 marca 2015
Duang, duang , nowe słowa, nowa moda...
Pod koniec ubiegłego roku wyszło w Chinach zarządzenie dotyczące języka chińskiego. Organ nadzorujący tutejsze media, odpowiednik naszej KRRiT (国家新闻出版广电总局 – State Administration of Press, Publication, Radio, Film and Television of PRC) wypowiedział się na temat „czystości” języka chińskiego, zakazując m.in. „zabaw” językowych, przeinaczania, przestawiania znaków w słowach, skrótach i idiomach. Trudno jest jednak zapanować nad słowotwórstwem, odzwierciedla ono bowiem często nastroje społeczeństwa, sytuacje pewnych grup społecznych, postęp technologiczny, etc; jednym słowem samo życie.
wtorek, 24 lutego 2015
Młodzi przegrani; "diaosi" nowe słowo w chińskim języku
Pod koniec ubiegłego roku ukazał się w Shanghai Daily bardzo ciekawy artykuł, będący zbiorem nowych słów, które weszły do użycia w 2014 roku. O dziwo, nie znalazło się wśród nich bardzo popularne ostatnio określenie: „diaosi” czyli „przegrany”.
czwartek, 19 lutego 2015
Noworoczne obowiązki, czyli Święto Wiosny w Chinach
Jak co roku o tej porze, tradycyjnie już piszę o Chińskim Nowym Roku i choć powielam temat, to historie są niepowtarzalne.
czwartek, 15 stycznia 2015
Globalizacja Świąt Bożego Narodzenia
Święta Bożego Narodzenia podbiły świat do tego stopnia, że obchodzone są w najrozmaitszych zakątkach świata, niezależnie od miejsca, religii, czy pory roku panującej w grudniu. Świąteczna aura ponad podziałami.
poniedziałek, 20 października 2014
Kaluolina - Moje chińskie imię
Imiona mają siłę. Nadali nam je rodzice i towarzyszą nam przez całe życie, od dzieciństwa, po starość. Niosą nasze przeznaczenie, są jak kod, którym zapisane są nasze przeżycia, charakter, doświadczenia.
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
Tagi