Kategorie: Wszystkie | Podróże | Turystyka | dygresje
RSS
czwartek, 08 listopada 2012
Prezent
W szkole spotykam się z rozmaitymi dziećmi, mają różne charaktery, temperament, bywają w lepszych czy gorszych nastrojach. Może nie wszystkie dają się lubić od pierwszego spojrzenia, ale każde z nich ma jest odrębną historią. I nie do końca jest tak, że tylko i wyłącznie „aniołki” zdobywają moje serce.
wtorek, 06 listopada 2012
Dobre maniery
Po ostatniej podróży do Japonii moi Chińscy znajomi zarzucali mnie pytaniami: „ Jak ci się tam podobało?”, zapewne oczekując, że Tokio nie wywarło na mnie dobrego wrażenia. „Było cudownie” odpowiedziałam raz znajomej z pracy, a na jej twarzy pojawił się wyraźny grymas niezadowolenia. Wysoce politycznie nie poprawne, by Japonia podobała się w świetle trwającego konfliktu. „Są rzeczywiście tacy kulturalni?” zapytała z powątpiewaniem. „Och, tak, bardzo!” uczciwie odpowiedziałam. „Yyy??” skrzywiła się z jeszcze większym niezrozumieniem. Znowu zła odpowiedź, zgadłam. Spróbowałam rozwinąć myśl, by zatrzeć złe wrażenie. Wytłumaczyłam jej, że Japończycy nie charkają, nie plują na ulicy (nie wspomniałam, że nie palą papierosów w windzie, zapomniałam). W metrze jest cicho, bo nikt nie krzyczy, nie dyskutuje na cały głos, a nawet w wyznaczonych miejscach – w pobliżu siedzeń dla osób uprzywilejowanych (niepełnosprawnych, starszych, kobiet w ciąży) należy wyłączyć komórki (które w całym pociągu i tak powinny być przełączone na tryb „milczy”).
Tagi