Blog > Komentarze do wpisu
Wypożyczalnie po chińsku
Chińczycy nie są w świecie postrzegani jako naród kreatywny, a to dlatego, że zasłynęli ze sztuki kopiowania i to opanowanej do perfekcji. Jest jednak jedna dziedzina, która odbiega od tego standardu, otóż Chińczycy wykazują się niemałą kreatywnością jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy. A ich pomysłowość nie przestaje mnie zadziwiać.

rowery do wypożyczenia. Shanghai.

Prawie dwa lata temu na ulicach Szanghaju pojawiły się rowery, które można wynająć skanując  telefonem komórkowym kod QR umieszczony na bicyklu. Ta czynność otwiera zamknięcie i umożliwia  wyruszenie w drogę.  Konkurencja nie spała i w krótkim czasie chodniki, ulice i skwery zostały zasypane tysiącami rowerów; żółtymi, pomarańczowymi, zielonymi, ciemno niebieskimi, jasno niebieskimi, białymi itp.  Niebawem rynek się nie tylko nasycił, ale przepełnił i słabsi gracze zaczęli wypadać z rynku.

Rowery wypożyczalne. Szanghaj.

Pomysł wypożyczania za pomocą skanowania kodu przez telefon komórkowy się przyjął i wkrótce po rowerach, jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać rozmaite inne wypożyczalnie. To tu kreatywność chińska mnie, jak zwykle, zadziwiła! Wszystkie wypożyczalnie działają na tych samych zasadach. Wymagają od użytkowników pobrania na telefon komórkowy odpowiedniej aplikacji, zarejestrowania się (niekiedy wraz z podaniem danych dowodu osobistego / paszportu) opłaceniu kaucji i wpłaceniu przedpłaty, z której potrącane są opłaty za użytkowanie.

Kiedyś wyczytałam w Shanghai Daily, że ochroniarze w szanghajskim Century Park narzekają na chaos jaki wprowadziły w parku wózki dla dzieci, które można było oczywiście otworzyć z łatwością za pomocą skanowania kodu QR, a potem porzucić byle gdzie, byle jak.  Zdecydowanie mogę sobie wyobrazić jaki nieład to mogło wprowadzić. Jeśli dobrze pamiętam firma, została zmuszona do wycofania wózków z parku…

Przyjęła się natomiast inna koncepcja, a mianowicie parasole do wynajęcia. Na stacjach metra pojawiły się metalowe szafy z charakterystycznymi czarno-zielonymi  parasolami. Na tej samej zasadzie co rowery i wózki, wystarczy ściągnąć na komórkę aplikację, zarejestrować się, zapłacić
kaucję, wpłacić przedpłatę na wynajem  i w deszczowy dzień pobrać parasol z szafy. Następnego dnia za pomocą aplikacji, można parasol zwrócić na miejsce i odpowiednia opłata zostanie naliczona i pomniejszy przedpłacony kredyt.  Firma, która wprowadziła parasole zapowiadała, że do końca ubiegłego roku (2017) postawi ok. 1000 szaf, w których łącznie pojawi się 50.000 sztuk parasoli. Skala godna Szanghaju!

Wypożyczalnia parasoli. Szanghaj.

W obecnych czasach zmorą może być wyładowany telefon, i to akurat w momencie gdy nie możemy go podłączyć do ładowania. Jest i na to sposób. Firma Xiaodian wprowadziła na rynek ładowarki do telefonów, które można znaleźć za pomocą GPS. Jeśli kończy nam się bateria w telefonie, szybko otwieramy aplikację, lokalizujemy  najbliższy punkt doładowania telefonu i … jesteśmy uratowani.

Wypożyczalne ładowarki do telefonu. Shanghai 26.02.2018

Może trudno w to uwierzyć, ale na rynku pojawiły się podobno „mini-siłownie” (Shanghai Daily 17.08.2017). Niewielkie kontenery (5 m2) wyposażone w podstawowy sprzęt do ćwiczeń. Te samoobsługowe siłownie, podobnie jak pozostałe wypożyczalnie są połączone z telefonem. Po założeniu aplikacji, opłaceniu kaucji można zarezerwować czas na ćwiczenia, a kontener otwiera się oczywiście za pomocą zeskanowania kodu QR.  Koszt 0,2 yuana za minutę, czyli 2 yuany za 10 min. (1,2 zł).

mini silownia. Hangzhou, 02 2018.

mini silownia. Hangzhou, 02 2018

To nadal nie wszystko….  Wyczytałam niedawno na archiwalnych stronach China Daily (z 10.05.2017), że  pewna firma z Jiaxing (w prowincji Zhejiang) wprowadziła pilotażowo na kilku osiedlach i kampusach uniwersyteckich boksy z piłkami do koszykówki. Kaucja wynosi 29 yuanów (ok. 18 zł),  a wynajem to koszt 1,5 yuana (mniej niż 1 zł) za pół godziny.

To już wszystko? Nie! Shanghai Daily z 22 stycznia 2018 donosi, że znalazła się firma, która chce wejść na rynek z nowym produktem do wynajęcia – kwiatami doniczkowymi. Będzie j e można wynająć za 3 yuany miesięcznie ( 1,8 zł.) i po wpłaceniu depozytu w kwocie 50 yuanów (30zł).

Ta nowa forma biznesu otworzyła szerokie możliwości dla zaradnych przedsiębiorców, ale z drugiej strony przysparza ogromnego kłopotu ustawodawcom, którzy próbują ten chaos ogarnąć w jakieś ramy prawne. Chyba największy problem, po rowerach (ze względu na gigantyczną skalę), stanowią samochody do wynajęcia. Największym graczem jest tu prawdopodobnie EVCARD. Jest obecny na szanghajskich ulicach. EVCARD (jak podaje Financial Times w artykule: „China’s car sharing market is growing quickly”) ma ok 8400 pojazdów w 20 chińskich miastach. Wszystkie samochody są elektryczne. Jeśli porzucony na ulicy rower przysparza problemów i wprowadza nieład w ruch drogowy, to co dopiero porzucony samochód. Powstało mnóstwo pytań i wątpliwości co do funkcjonowania tych wypożyczalni. Kto, na przykład, powinien zapłacić za pozostawiony na płatnym parkingu samochód. Osoba, która ostatnio korzystała z samochodu, czy ta która wynajmie go później? Kto poniesie odpowiedzialność prawną i materialną za szkody w przypadku wypadku, kolizji, uszkodzenia wozu? Na firmy wypożyczające samochody nakłada się więc obowiązek wykupywania wysokiego ubezpieczenia, ale wątpliwości jest nadal wiele.

Evcard stacja ładująca. Shanghai 02.2018

Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie wierzcie, ale w Chinach wszystko jest możliwe…

Luty 2018

Rowery do wypożyczenia. Szanghaj.

Źródła:

Financial Times (artykuł z Internetu) “China’s car sharing market is growing quickly”,

Shanghai Daily 22.01.2018

Shanghai Daily 14.08.2017

Shanghai Daily 17.08.2017

China Daily 10.05.2017

 

niedziela, 11 lutego 2018, kakciaw

Polecane wpisy