Blog > Komentarze do wpisu
Jak kaczka na dworcu życie straciła, czyli z cyklu … Tylko w Chinach…
Właściwie to chyba wszystkie moje wpisy mogłyby być zakwalifikowane do cyklu „Tylko w Chinach…”, ale dopiero teraz wpadłam na ten pomysł. Co wydarzyło się tym razem? …

Na targu (Yangshuo, Chiny 10.2015)

 

W ostatni wtorek doszło do ciekawego zdarzenia. W dużym mieście centralnych Chin – Chengdu, na Wschodnim Dworcu doszło do niezwykłej sceny. Pewna około 20-to letnia kobieta chciała wejść na dworzec. W Chinach na teren dworca kolejowego można wejść tylko po okazaniu ważnego biletu (który zapewne posiadała) oraz po przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa. Tu pasażerka napotkała problem. Ochrona dworca oświadczyła, że nie można przewozić pociągiem żywego drobiu (tu w postaci biednej kaczki). Dziewczyna nie zastanawiając się dwa razy, wyciągnęła z torby nóż i na posadzce dworca, na oczach przechodniów, pasażerów ukatrupiła biedne zwierzę.

Poszukując w Internecie informacji na temat tego zdarzenia przekonałam się, że wcale nie był to odosobniony przypadek, bo kilka dni wcześniej w toalecie szanghajskiego metra  pewna kobieta ukatrupiła rybę. Widocznie żywych ryb, też nie można metrem przewozić.  

 

22,01,2016 Shanghai

 

piątek, 22 stycznia 2016, kakciaw

Polecane wpisy