Blog > Komentarze do wpisu
Wesoły autobus

Czasami nie wierzę w to co słyszę. Myślę wtedy, że to kwestia chińskiego, że za słabo znam język. Jednak, niekiedy nawet jeśli się dokładnie dopytam, to i tak nie wierzę w to co usłyszałam.

Na przykład:

Kilka dni temu jeden z pracowników mojej firmy jechał do biura miejskim autobusem. Na jednym z przystanków wsiadł mężczyzna nie płacąc za przejazd (w Hangzhou opłaca się przejazd wrzucając odliczoną kwotę do metalowej skrzynki umieszczonej przy siedzeniu kierowcy). Napomniany przez kierowcę, odrzekł, że nie zapłaci bo ma znajomości w firmie transportu miejskiego! Wywiązała się sprzeczka w następstwie której zdenerwowany kierowca wysiadł z autobusu na papierosa.

W autobusie pełnym ludzi spieszących się do pracy zapanowała nerwowa atmosfera. W końcu jedna z pasażerek krzyknęła… „co mi tam”, wskoczyła na siedzenie kierowcy i ruszyła autobusem. Przejechała bez zatrzymywania dwa przystanki, wysiadła na swoim i poszła… Kierowca autobusu dogonił swój pojazd taksówką.

Grudzień 2008 Hangzhou

piątek, 04 czerwca 2010, kakciaw

Polecane wpisy