Blog > Komentarze do wpisu
Skrzynki na listy

Chińczycy nie są zarzucani tonami ulotek reklamowych. Dlaczego? Bo nie mają skrzynek na listy, do których można by je wrzucić. Generalizuję oczywiście, ale na moim osiedlu ich nie ma i tak naprawdę to się ze skrzynkami na listy tu nie spotkałam. Nigdy nie otrzymywaliśmy korespondencji, więc się nie zastanawiałam jak to działa. Okazuje się, że system jest następujący. Mieszkamy na zamkniętym osiedlu. Listonosz nie wchodzi na jego teren, tylko pozostawia korespondencję (musi być jej naprawdę niewiele) na portierni. Ochroniarze chodzą potem po osiedlu i albo roznoszą listy, albo pozostawiają na drzwiach naklejoną informację, że list/paczkę można odebrać w portierni.

Sierpień 2008 Hangzhou

P.S. Temu wpisowi należy się post scriptum. Teraz mieszkam w Szangaju i mam skrzynkę na listy, w której trudno mi odnaleźć rachunki za prąd, takie tony ulotek do niej są wrzucane.

piątek, 04 czerwca 2010, kakciaw

Polecane wpisy